Sejm/ Warchoł: część zarzutów wobec Romanowskiego nie jest nowa, zmieniono tylko ich kwalifikację prawną

Komisja regulaminowa, spraw poselskich i immunitetowych opiniuje w czwartek wniosek prokuratury o uchylenie immunitetu posłowi PiS Marcinowi Romanowskiemu oraz o wyrażenie zgody na jego zatrzymanie i areszt w związku z przestawieniem mu nowych zarzutów dotyczących Funduszu Sprawiedliwości.

Prok. Piotr Woźniak z zespołu śledczego nr 2 Prokuratury Krajowej, stwierdził, że kierując obecny wniosek o uchylenie immunitetu "można by powtórzyć argumenty poprzednio złożonego wniosku wobec Romanowskiego z 19 czerwca 2024, który został pozytywnie rozpoznany". Woźniak dodał, że aktualnie złożony wniosek jest konsekwencją kontynuowania czynności w ramach śledztwa badającego nieprawidłowości związane z wydatkowaniem środków z Funduszu Sprawiedliwości.

Woźniak wskazał, że wobec Romanowskiego sformułowano kolejne osiem zarzutów. Podkreślił, że dla formułowania tych zarzutów niezbędne jest uzyskanie zgody Sejmu. Jak mówił, dwa pierwsze zarzuty dotyczą czynów polegających na ustawieniu konkursów organizowanych przez dysponenta Funduszu Sprawiedliwości, czyli ministra sprawiedliwości, który swoje uprawnienia powierzył wiceministrowi Romanowskiemu.

Kolejne zarzuty - kontynuował prokurator - to zawieranie przez Romanowskiego umów o udzielenie dotacji w okresie, gdy nie miał już upoważnienia do dysponowania środkami Funduszu Sprawiedliwości.

Marcin Warchoł (PiS), reprezentujący Romanowskiego przed komisją regulaminową, ocenił, że dwa pierwsze zarzuty powielają te, które wcześniej zostały Romanowskiemu postawione. "Jest tylko jedna różnica, kwalifikacja prawna. Dlaczego prokuratura występuje z konkretnym zarzutem, następuje uchylony immunitet i następnie wraca z inną kwalifikacją prawną? To jest tym bardziej bulwersujące, że doszło już poprzednio do uchylenia immunitetu" - powiedział Warchoł.

Dodał, że kolejne zarzuty - od 3 do 8 - są nowe, ale "tak absurdalne, że zachodzi podejrzenie, że znów za jakiś czas przyjdą prokuratorzy prosząc o kolejne uchylenie immunitetu, tylko w innej szacie prawnej".

Szef komisji regulaminowej Jarosław Urbaniak (KO) poinformował, że dostał dwa pisma od Romanowskiego napisane w Budapeszcie - w jednym ustanawia on Marcina Warchoła jako posła obrońcę, w drugim, skierowanym do niego jako szefa komisji, formułuje on liczne zarzuty w stosunku do prokuratora generalnego, wiceminister Zuzanny Rudzińskiej-Bluszcz i prokuratora z zespołu prowadzącego śledztwo.

Urbaniak przekazał, że "jednym z głównych zarzutów jest kwestia naruszenia tajemnicy postępowania przygotowawczego". Dodał, że do pisma została dołączona zaklejona koperta, w której - jak podał Romanowski - "znajduje się kopia zawiadomienia z 7 listopada 2024 r. którego uzasadnienie zawiera informacje stanowiące tajemnice śledztwa".

Urbaniak stwierdził, że traktuje tę przesyłkę jako "delikatną prowokację" i przekazał ją, nieodpieczętowaną, posłowi-obrońcy Marcinowi Warchołowi. Wiceszef komisji Kazimierz Smoliński (PiS) chciał, by komisja zapoznała się z zawartością koperty na posiedzeniu zamkniętym.

Urbaniak odpowiedział, że dysponentem tych informacji jest prokuratura. Warchoł zwrócił Urbaniakowi kopertę.(PAP)

image
2/21/2025, 10:43:00 AM

Zobacz też


  • Polityka
  • Polityka
  • Polityka
  • Polityka
  • Polityka
  • Polityka
  • Aktualności