Były premier Mateusz Morawiecki (PiS) ocenił w środę, że obecny rząd absolutnie nie wykorzystuje "złotego losu w polityce międzynarodowej", jakim jest polska prezydencja w Radzie Europejskiej.
Morawiecki podkreślił podczas konferencji prasowej w Warszawie, że objęcie przez Polskę prezydencji w Radzie Europejskiej, to "złoty los w polityce międzynarodowej". Jak zauważył, w czasie, gdy w Stanach Zjednoczonych zmienia się rząd, a swoje polityczne kryzysy przeżywają m.in. Niemcy i Francja, Polska może narzucać agendę Unii Europejskiej, realizując nasze interesy.
Zdaniem b.premiera, los ten jest przez rząd "absolutnie niewykorzystywany". Jak zauważył, poprzedni rząd zaplanował zorganizowanie szczytu UE-USA czy szczytu krajów Trójmorza, które - jak podkreślił - "zostały odwołane przez premiera Donalda Tuska".
Morawiecki pytał też o kontuzję premiera, o której poinformował on we wtorek na platformie X. Wyrażając wobec Tuska współczucie, pytał ironicznie o przyczyny kontuzji. "Czy (to było) w czasie szczytu w Waszyngtonie, czy może w czasie szczytu w Paryżu, czy może podczas Rady Bezpieczeństwa Narodowego, z której (premier) wyszedł w połowie?" - podkreślił.
"Można obierać ziemniaki, można grać w ping-ponga, można jeździć sobie na nartach, ale dzisiaj dzieją się rzeczy absolutnie kluczowe. Jesteśmy świadkami nowego ładu międzynarodowego" - podkreślił Morawiecki. Według niego, dzisiaj polska dyplomacja, rząd i premier powinni być "absolutnie aktywni na każdym odcinku frontu, zagadnień, problemów i priorytetów związanych z bezpieczeństwem Polski".
"Nowy ład międzynarodowy wykuwa się na naszych oczach, żarty się naprawdę skończyły. Oczekuję od premiera i tego rządu natychmiastowych działań, wykorzystania tego, że Polska pełni funkcję prezydencji, a nie kapitulacji" - oświadczył Morawiecki.
Do słów b. premiera odniósł się na platformie X minister ds. UE Adam Szłapka. "Panie Mateuszu Morawiecki w sprawie prezydencji nie przygotowaliście absolutnie niczego. Całe szczęście, że Polacy odsunęli was od władzy i już się tym nie zajmujecie, bo byłoby jak z KPO" - podkreślił Szłapka.
Hasłem przewodnim polskiej prezydencji, która rozpoczęła się 1 stycznia i potrwa do końca czerwca, jest: "Bezpieczeństwo, Europo". Polska chce skupić się na jego siedmiu wymiarach: zewnętrznym, wewnętrznym, informacyjnym, ekonomicznym, energetycznym, żywnościowym i zdrowotnym.
To drugi raz, kiedy Polska sprawuje prezydencję w Radzie UE, która sprawowana jest w systemie rotacyjnym kolejno przez wszystkie państwa członkowskie - poprzednia przypadała na drugie półrocze 2011 r.
Poprzedni rząd opracował priorytety na czas prezydencji, które przedstawione zostały przez Andrzeja Dudę i ówczesnego premiera Mateusza Morawieckiego 1 maja 2023 r. W tym kontekście wymieniano wtedy m.in.: zacieśnianie więzi euroatlantyckich, włączenie do UE Ukrainy i Mołdawii, odbudowę Ukrainy, a także transformację energetyczną.(PAP)