America First czyli świat według Trumpa

Ławo już było. Ameryka wkracza w czasy nieprzewidywalności. Po zaprzysiężeniu Donalda Trumpa na drugą kadencję świat będzie musiał zmierzyć się z działaniami, które na chłodno trudno jest dziś przewidzieć. Donald Trump jest przedsiębiorcą, a jego decyzje opierają się na intuicji i natychmiastowym podejmowaniu działań. Brakuje w nich biurokratycznej opieszałości, która charakteryzuje wiele procesów w Europie. Poprzednia kadencja Trumpa już od samego początku wzbudzała silne emocje, zarówno w USA, jak i na arenie międzynarodowej. Po czterech latach rządów, których efekty były widoczne na całym świecie, jego druga kadencja będzie kontynuacją polityki „America First” oraz prowadzenia bezkompromisowego kursu, zarówno w polityce zagranicznej, jak i wewnętrznej. Zmiany w globalnym porządku, które mogą nastąpić, będą miały kluczowy wpływ na międzynarodowe relacje, ekonomię oraz politykę wewnętrzną w wielu krajach. America First kontra reszta świata W kwestii polityki zagranicznej Trump od początku wyraźnie oddzielił się od tradycyjnych sojuszy i instytucji międzynarodowych. Po zaprzysiężeniu na drugą kadencję jego podejście może się nie zmienić, a wręcz zaostrzyć. Polityka „America First”, stawiająca interesy Stanów Zjednoczonych na pierwszym miejscu, będzie kontynuowana. Może to prowadzić do dalszego osłabienia tradycyjnych organizacji międzynarodowych, takich jak ONZ, NATO czy Światowa Organizacja Handlu (WTO). Trump już wcześniej wycofał USA z wielu międzynarodowych porozumień, takich jak porozumienie klimatyczne z Paryża czy umowa z Iranem w sprawie nuklearnego programu tego kraju. Druga kadencja Trumpa może oznaczać wzrost napięć międzynarodowych, zwłaszcza z Chinami, Rosją, Unią Europejską, Iranem, Koreą Północną i innymi państwami. Można już dziś być pewnym, że Trump nie zrezygnuje z polityki protekcjonizmu. Wciąż będzie dążył do renegocjacji umów handlowych, zwłaszcza z Chinami i Unią Europejską. Wzrost ceł i ograniczenia w handlu mogą wpłynąć na globalny łańcuch dostaw, co może spowodować problemy w gospodarce wielu krajów, w tym Polski. Bilans zysków i strat Nie wszyscy będą zadowoleni z ponownego objęcia przez Trumpa prezydentury, ale niektóre grupy i państwa mogą odczuwać korzyści. W pierwszej kadencji Trump odniósł sukcesy w relacjach z Izraelem, gdzie jego decyzje, takie jak uznanie Jerozolimy za stolicę tego kraju, zyskały dużą popularność wśród pro-izraelskich środowisk w Stanach Zjednoczonych i na świecie. W drugiej kadencji kontynuacja tych działań oraz dalsze zbliżenie z krajami arabskimi mogą przynieść jeszcze większe efekty, zarówno polityczne, jak i ekonomiczne. Przedsiębiorcy i firmy w Stanach Zjednoczonych mogą również odczuwać korzyści z kontynuacji jego polityki gospodarczej. Obniżenie podatków oraz deregulacja, będąca charakterystycznym punktem jego rządów, mogą sprzyjać rozwojowi sektora prywatnego. Amerykański przemysł, szczególnie motoryzacyjny, energetyczny oraz wojskowy, może zyskać na utrzymaniu obecnych ceł oraz bardziej zamkniętej polityce handlowej, która faworyzuje krajowych producentów. Niektóre państwa, zwłaszcza te o silnym związku z USA, mogą również skorzystać z kontynuacji kadencji Trumpa. Bliskie sojusze z państwami Europy Wschodniej (Trójmorze) czy krajami Azji Południowo-Wschodniej mogą zostać umocnione, ponieważ Trump postawi na silniejsze, bilateralne umowy z poszczególnymi państwami, zamiast multilateralnych rozwiązań. Z drugiej strony, kraje takie jak Chiny, Iran czy te należące do Unii Europejskiej, najprawdopodobniej będą musiały zmierzyć się z zaostrzeniem polityki USA, zwłaszcza w kwestiach handlowych i geopolitycznych. Chiny, w odpowiedzi na politykę protekcjonizmu Trumpa, mogą podjąć działania odwetowe, co może doprowadzić do dalszego pogłębiania się wojny handlowej i wzrostu napięć w regionie Azji. Należy trzymać kciuki, aby spór o Tajwan nie wkroczył w kolejną fazę. W Stanach Zjednoczonych wzrost nierówności społecznych, relatywnie wysokie bezrobocie, szczególnie w stanach „rust belt” (pas rdzy), czyli terenach w północno-wschodniej części USA, które charakteryzują się rozwiniętym przemysłem ciężkim, rosnący problem narkomanii – to tylko niektóre z problemów, które mogłyby się pogłębić w wyniku kontynuacji polityki Trumpa. A co z Ukrainą? Prezydent USA wielokrotnie zapowiadał, że zna prosty i szybki sposób na zakończenie konfliktu na Ukrainie. Niestety, może się to okazać bardzo trudne do zrealizowania. Trump może starać się zmniejszyć zaangażowanie USA w konflikcie, preferując negocjacje i rozmowy z Władimirem Putinem. Na dziś najłatwiej wyobrazić sobie tzw. zamrożenie konfliktu. Taki stan mógłby obejmować wstrzymanie działań wojennych przy utrzymaniu obecnego podziału terytorialnego, z kontrolą Rosji nad Krymem i częściami Donbasu. Międzynarodowe wysiłki mogłyby skupić się na utrzymaniu stabilności i pomocy humanitarnej, ale bez rozwiązania kluczowych kwestii spornych, takich jak pełna suwerenność całej Ukrainy. O perspektywie wstąpienia Ukrainy do NATO lub Unii Europejskiej naprawdę trudno dziś wspominać. Polska perspektywa Polska ma specyficzną perspektywę wobec prezydentury Trumpa. W pierwszej kadencji Trumpa Polska zyskała na polityce bilateralnej z USA. Relacje między Warszawą a Waszyngtonem zostały znacznie wzmocnione, a Polska stała się jednym z głównych sojuszników USA w Europie Środkowo-Wschodniej. Dążenie do rozwoju współpracy w zakresie obronności oraz obecność wojsk amerykańskich w Polsce były ważnym elementem polityki bezpieczeństwa Polski. Trumpowi przypisuje się zasługi w zwiększeniu amerykańskiego zaangażowania wojskowego w regionie, co budziło pozytywne reakcje w Polsce. Należy jednak mieć na uwadze, że w tym czasie w Polsce rządził PiS, który programowo jest silnie zorientowany na dobrą współpracę z republikańskim zapleczem Donalda Trumpa. Obecnie rządząca koalicja, z Donaldem Tuskiem na czele, znajduje się w trudniejszym położeniu. Politycy i publicyści z lewej strony sceny politycznej zauważają, że prezydentura Trumpa może mieć negatywne skutki, zwłaszcza w kontekście polityki globalnej i stosunków z Unią Europejską. Działania Trumpa w sprawie zmian klimatycznych, wycofywanie się z międzynarodowych umów oraz wzrost napięć handlowych mogą wpłynąć na polską gospodarkę, zwłaszcza w kontekście handlu międzynarodowego. Warto również zauważyć, że polska lewica często krytykowała Trumpa za jego prawicową retorykę i politykę wewnętrzną, szczególnie w kwestiach związanych z polityką gender i przywilejami dla osób LGBT. Podsumowanie Najbliższe cztery lata w polityce globalnej mogą cechować się nieprzewidywalnością. Wynikać to będzie z często zmieniającego się stanowiska oraz stylu rządzenia nowego – starego prezydenta USA, który bazuje na impulsywności i podejmowaniu szybkich decyzji. Jego polityka gospodarcza, krytyka imigracji i sprzeciw wobec globalizmu mają cechy konserwatywne, a jego podejście do kwestii społecznych i polityki międzynarodowej będzie bardziej pragmatyczne – jak na przedsiębiorcę z krwi i kości przystało.

image
1/21/2025, 10:18:00 AM

Zobacz też


  • Polityka
  • Aktualności
  • Aktualności
  • Kultura
  • Sport
  • Kultura
  • Kultura