Sikorski: współpraca Rosji i Iranu dot. produkcji i użytku dronów to sprawa Europy i całego świata
Sikorski rozpoczął w czwartek wizytę w USA, której głównym punktem jest udział w sesji Rady Bezpieczeństwa i Zgromadzeniu Ogólnym ONZ. W Waszyngtonie planowane jest spotkanie szefa MSZ z sekretarzem stanu Marco Rubio.
"Wall Street Journal" poinformował w czwartek, że Sikorski, na prośbę Amerykanów z organizacji pozarządowej United Against Nuclear Iran (UANI), pomógł dostarczyć do USA irański dron typu Shahed, który jest wykorzystywany przez Rosję w Ukrainie i przez Iran w regionie Bliskiego Wschodu. Dron zostanie wystawiony jako eksponat na konferencji środowisk narodowo-konserwatywnych CPAC, która odbędzie się w ten weekend w Waszyngtonie.
Sikorski podkreślił podczas krótkiego briefingu prasowego w Waszyngtonie, że sprawa współpracy Rosji i Iranu w produkcji i wystrzeliwaniu setek podobnych dronów jest "sprawą dla Europy i całego świata" - przypomniał, że ten sam typ maszyny w zeszłym tygodniu uderzył w elektrownię w Czarnobylu.
Jak mówił, drona obejrzeli już niektórzy członkowie amerykańskiej administracji. Szef MSZ wyraził też nadzieję, że obejrzy go prezydent Donald Trump, który w sobotę ma przemawiać na konferencji CPAC. Zaznaczył, że w opisie "eksponatu" organizatorzy wystawy dziękują za sprowadzenie maszyny polskiemu rządowi, w tym premierowi Donaldowi Tuskowi.
Sprowadzenie drona do Stanów Zjednoczonych Sikorski nazwał "owocem współpracy Ukrainy, Polski i USA".
Shahed, nazywany przez Rosjan Geran-2, budzi obawy specjalistów od bezpieczeństwa w USA, ponieważ jest bardzo tani w produkcji, a potrafi siać duże spustoszenie. W styczniu 2024 roku Shahed wystrzelony przez irańską szyicką milicję zabił czterech amerykańskich żołnierzy, gdy trafił w ich posterunek w Jordanii.(PAP)